Wymówki żeby nie iść na trening - Trener Personalny Warszawa
2055
post-template-default,single,single-post,postid-2055,single-format-standard,woocommerce-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1,vc_responsive
 

Wymówki żeby nie iść na trening

Wymówki żeby nie iść na trening

Wymówki żeby nie iść na trening

Takie mamy czasy, że większość osób, dla zachowania zdrowia i sprawności, po prostu musi trenować. Nie każdy ma potrzebę by wyglądać rewelacyjnie ale niestety kwestia często sprowadzi się do tego żeby nie wyglądać tragicznie. Wystarczy popatrzeć na ulicy na osoby po 30 roku życia. Jak duży procent z nich ma nadwagę ? Niestety przy dzisiejszej jakości jedzenia i siedzącemu trybowi życia (w pracy i w samochodzie), nie dość że trudno zachować szczupła sylwetkę to jeszcze systematycznie obniża się nasz poziom sprawności. Niestety treningi bywają ciężkie więc oczywiście pojawiają się wymówki.

          Trenowanie może być lekarstwem na to wszystko. Czy jest ono mniej ważne niż nauka w szkole ? Moim zdaniem obie te rzeczy są niezbędne. Różnica jest w tym, że uczyć się musimy, a trenować nie. Nie licząc oczywiście zajęć wf-u, które zazwyczaj są jakie są i łatwo ich unikać.

          Dziś wiele osób jest świadomych jak ważne jest trenowanie. Nie wiele jest jednak takich, które robią to chętnie. To w końcu ciężki wysiłek fizyczny i nie mówię tu o lekkim kardio, które trudno nazwać prawdziwym treningiem choćby dlatego, że efekty będą bardzo mizerne i krótkotrwałe, a w przypadku tak zwanego ‘niedzielnego biegania’ możemy nawet pogorszyć zamiast poprawić naszą sprawność.

          Jako że chcemy być w porządku przed samymi sobą nie przyznamy, że po prostu nam się nie chce iść na trening i ciężko na nim pracować. Wynajdujemy wymówki, które zazwyczaj są rzeczywiście jedynie wymówkami. Oto niektóre z nich i moje zdanie na ich temat.

Dla tych, którzy nie mają problemów z motywacją dobrze się nada ten artykuł : Jak trenować żeby mieć efekty

Najczęstsze wymówki – nie mam czasu na trening                              

          Czasem jest to prawda. Niektóre zawody wymagają tak dużego zaangażowanie, że ludzi pracują w nich prawie całą dobę. Czasem powodem jest po prostu pracoholizm i tu trzeba by wyznaczyć priorytety ale to już nie rola dla mnie.

          W ponad 99% przypadków czas się znajdzie. Jego brak to prawie zawsze wymówki albo słabe zarządzanie. Żeby robić postępy zazwyczaj wystarczają nawet dwa (porządne !) treningi w tygodniu. Jeśli nawet to będzie niemożliwe zróbmy chociaż jeden na podtrzymanie formy.

          Dziś siłownia jest prawie na każdym rogu. Argument, że stracimy za dużo czasu na dojazd raczej nie przejdzie. Wiele jest też klubów całodobowych. Gdy nie znajdziemy czasu w tygodniu pozostaje weekend. Jeśli nie damy rady po pracy możemy iść przed itd. Trening krótki i intensywny również będzie skutecznym rozwiązaniem i nawet nie musimy iść na siłownię. Czasem 20 minut biegowych interwałów po parku wystarczy.

          Zakładając wariant moim zdaniem optymalny, czyli 3 treningi siłowe i jeden interwałowy w tygodniu musimy na to poświęcić łącznie około 7 godzin licząc z dojazdem i kąpielą. Czy naprawdę tyle nie mamy ? Ile w tygodniu godzin oglądamy telewizję ? Czy nie lepiej poświęcić tyle czasu żeby dobrze wyglądać i uniknąć w przyszłości większej ilości godzin spędzonych u lekarzy i rehabilitantów ? Każdy musi zdecydować za siebie.   

Nie lubię ćwiczyć na siłowni

          A ja nie lubiłem uczyć się matematyki, tylko co z tego ? Różnica jest w tym, że matematykę zdać trzeba ale w życiu raczej damy radę bez niej (chyba że ktoś nie umie liczyć 😉 ). Do treningu raczej nikt nas zmuszać nie będzie ale nie trenowanie dla większości skończy się po prostu źle.

          Inna sprawa, że w większości przypadków jakakolwiek aktywność fizyczna będzie lepsza niż żadna. Typowy trening siłowy sprawdzi się zdecydowanie najlepiej jeśli chcemy ukształtować sylwetkę ale dla zachowania ogólnej sprawności i niskiego poziomu tkanki tłuszczowej inne formy również mogą być efektywne. Nie lubimy podnosić dużych ciężarów – idźmy na zajęcia fitness. Nie chcemy przychodzić na siłownię – idźmy na basen. Chcemy poprzebywać na świeżym powietrzu (w Warszawie słowo ‘świeżym’ musi być w cudzysłowie 😉 ) – pobiegajmy interwały po parku.

          Robiąc każdy rodzaj treningów trzeba jednak zadbać by były one wykonywane prawidłowo. Nie chcemy przecież bardziej sobie zaszkodzić niż pomóc.

Nie stać mnie na siłownię

          Może nie wiele osób tak powie ale jeszcze zdarza mi się coś takiego usłyszeć. Dzisiaj konkurencja jest duża, a karnety są naprawdę tanie. W dobrych warszawskich klubach ceny wahają się zazwyczaj od 70 do 120 pln za miesiąc. Jeśli ktoś ma w pracy kartę multisport albo podobną – trenuje za darmo. Chyba widać, że majątek to nie jest. Inna sprawa, że dzięki treningom będziemy wyglądać lepiej i mieć więcej energii i pewności siebie – dzięki czemu długofalowo zarobimy więcej. To oczywiście już dłuższa kwestia i nie będę się tutaj nad tym rozwodził.

          Ostatnia osoba, która mówiła mi że nie stać ją na siłownie, wydaje przez dwa dni więcej pieniędzy na śmieciowe jedzenie niż kosztuje miesięczny karnet do siłowni średniej klasy. Czasem warto po prostu z czegoś zrezygnować. Zyskamy i pieniądze i zdrowie.

Nie mam predyspozycji do sportu

          I co z tego ? Ja również nie mam do treningu siłowego ale jednak trenuję od kilkunastu lat. Każdy może wyglądać dobrze i kwestia tylko jak wiele czasu mu to zajmie. Jesteśmy w o tyle komfortowej sytuacji, że nie startujemy w zawodach. Nie musimy się z nikim ścigać. Wiem, że łatwiej o motywację gdy mamy lepsze wyniki od innych ale trenując i tak będziemy dużo lepsi niż ponad 99 % społeczeństwa. Jedyna słuszna droga to po prostu zrobić ze sportu część życia. Jeśli trenujemy prawidłowo to wcześniej czy później będziemy bardzo usatysfakcjonowani naszym wyglądem i stanem zdrowia.

Trudno mi się zmotywować do ćwiczeń

          To moim zdaniem zdecydowanie najgorsza możliwa wymówka. Nie ma czegoś takiego ! Nie można zwalać na brak motywacji. Ci dla których trenowanie jest pasją mają łatwiej ale i tak z czasem przyjdzie wypalenie i zniechęcenie.

          Mamy po prostu zadanie i trzeba je wykonać. Wymówki nie mają żadnego sensu ! Można zrobić lżejszy trening ale nie można go nie zrobić (pomijając oczywiście sytuacje gdy jesteśmy poważnie chorzy). Czy zdarza Wam się nie pójść jakiegoś dnia do pracy, bo nie macie motywacji ?

Stan zdrowia nie pozwala mi trenować

          Poza rzadkimi skrajnymi przypadkami, trening poprawi nasz stan zdrowia zamiast go pogorszyć. Oczywiście trzeba uważać. Jeśli jesteśmy po kontuzji to musimy ćwiczyć tak żeby wzmocnić struktury przy kontuzjowanym miejscu, a nie odnowić uraz. W wielu przypadkach będzie tu niezbędna pomoc lekarz i rehabilitanta, jednak dzięki odpowiednim treningom dużo szybciej odzyskamy pełnie sprawności fizycznej.

          Właśnie z takimi wymówkami ja spotykałem się najczęściej. Znacie ich więcej ? Dajcie znać w komentarzach.

          I jedna banalna kwestia na koniec. Przestańmy wreszcie szukać tych cholernych wymówek i idźmy trenować !!! Efekty zdecydowanie są tego warte, a wymówki są dla słabych ! Taka jest prawda.

          Jeśli potrzebujesz dodatkowej pomocy i masz do mnie pytanie odnośnie treningu, pisz śmiało w wiadomości tutaj : Facebook

Mateusz

Tags:
No Comments

Post A Comment