Test butów do biegania - Trener Personalny Warszawa
2001
post-template-default,single,single-post,postid-2001,single-format-standard,woocommerce-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1,vc_responsive
 

Test butów do biegania

Test butów do biegania

Test butów do biegania

Jak, mam nadzieję, niektórzy z Was już przeczytali, niedawno wróciłem do biegania w terenie i zakupiłem nowe buty biegowe. Dzisiaj chciałem napisać jak wypadł test butów do biegania i trochę więcej o prawidłowym rozpoczynaniu treningów biegowych albo powrotu do nich po dłuższej przerwie. Zapraszam do lektury.

Test butów do biegania – pierwsze wrażenia

             Jak już pisałem tutaj : Jak kupić buty do biegania

zakupiłem buty firmy Brooks za 580 złotych. Tak wysoka cena miała wynikać głownie z bardzo mocnej amortyzacji. Jako, że przy moim wzroście nie mogę ważyć mało, taka amortyzacja jest bardzo potrzebna. Buty były też dostosowane do mojego typu stopy i komfortowe.  

             No to pora na test butów do biegania ! Na razie zrobiłem treningi biegowe w nowych butach tylko kilka razy ale już mogę sporo na ten temat powiedzieć. Przede wszystkim nie odczuwałem żadnego bólu w stawach kolanowych i skokowych, co zdarzało się praktycznie zawsze w starych, tańszych butach. Jedyny ból podczas biegu pojawiał się w stawie biodrowym, w okolicy kości udowej. Nie było też żadnego dyskomfortu związanego z rozcięgnem podeszwowym. Jeśli chodzi o same odczucia to biegało się bardzo komfortowo, nawet przy dłuższym czasie trwania treningu. Wprawdzie jeszcze nie miałem okazji biegać dłużej niż godzinę ale w starych butach już po krótszych treningach często miałem nogi jak z drewna.

             Podczas treningu, nawet na asfaltowej nawierzchni miałem trochę takie odczucie jakbym miał poduszki przyczepione do stóp albo moje stopy prawie nie kontaktowały się z podłożem.

Test butów do biegania – podsumowanie

             Moje bieganie w nowych butach nie trwa wprawdzie zbyt długo ale póki co jestem bardzo zadowolony. Komfort jest o wiele większy niż w starych butach, a i bólu udaje się uniknąć. Z mojej strony mogę polecić kupienie nieco droższych butów i podejście do tej sprawy z należytą uwagą. Po co łapać urazy albo nawet kontuzje i zniechęcić się do biegania, skoro możemy tego uniknąć? Oczywiście gdy ktoś jest dużo lżejszy nie musi inwestować w tak dużą amortyzacje. Ważne by wybrać takie buty, które będą adekwatne do naszych potrzeb.

             Teraz czeka mnie wile kilometrów i z czasem będę mógł powiedzieć więcej. Zobaczę, czy wszystko dalej będzie ok i czy nowe buty długo wytrzymają zanim stracą swoje możliwości. Czas i dalsze testy pokażą jak będzie.

Trening biegowy dla początkujących

             W drugiej części napisze więcej o tym jak możemy rozpoczynać przygodę z bieganiem albo jak bezpiecznie wracać do niego po dłuższej przerwie. Na początku przede wszystkim trzeba zachować rozwagę. Nasz organizm nie będzie przyzwyczajony do takiego rodzaju wysiłku i tak mocnego obciążania stawów. Właśnie dlatego lepiej zaczynać spokojnie.

Etap 1

             Ten etap jest przeznaczony głównie dla osób o bardzo słabej sprawności, kiepskiej kondycji albo sporej nadwadze. Ci sprawniejsi albo wcześniej trenujący mogą go pominąć. Ważne jednak by nie przeceniać swoich możliwości nie utrudnić sobie niepotrzebnie dalszego trenowania. To żaden dyshonor zaczynać od podstaw. To świadczy tylko o rozsądku, bo tacy ludzie zajdą o wile dalej.  

             Na tym etapie możemy skupić się na szybkim marszu i truchtach. Biegnijmy przez minutę – dwie bardzo spokojnym tempem by następnie przejść do szybkiego marszu przez kolejne 1 – 2 minuty. Całość powtórzmy kilka razy. Na początek trening może trwać około 20 minut.

             Następny krok to wydłużanie czasu całego treningu aż do 30 minut, a następnie zmiana proporcji tak by więcej czasu truchtać, a mniej czasu maszerować. Gdy już bez większej trudności możemy biec spokojnym tempem przez 30 minut – czas iść dalej.

Etap 2

             Takie treningi mogą robić osoby dosyć sprawne fizycznie, powracające do biegania po czasie (na przykład ja) i bez znacznej nadwagi.

             Na początek zacznijmy od biegania spokojnym tempem przez około 20 minut. Można oczywiście ten czas od razu wydłużyć ale warunkiem jest nieodczuwanie poważniejszego dyskomfortu podczas biegu. Nie warto przesadzać. Jeśli nie przeciążymy naszych stawów – dość szybko będziemy mogli podnosić tempo i wydłużać treningi. Lepiej zrobić to spokojniej.

             W każdym kolejnym treningu, o ile oczywiście nie zaczniemy odczuwać znaczącego dyskomfortu, dodawajmy trochę dystansu – tak by nasze treningi trwały z czasem około godziny. Jeśli ktoś nie przygotowuje się do maratonu albo nie biega wyczynowo długich dystansów – dłuższe bieganie raczej nie będzie niezbędne, a i nawet ta godzina może być trochę na wyrost. Gdy już możemy biegać przez dłuższy czas komfortowo, warto trochę podkręcać tempo. U każdego będzie to wyglądało trochę inaczej. Ja czuję się już pewnie w treningach biegowych jeśli bez dużego zmęczenia biegam około godziny w tempie poniżej 5 minut na kilometr, czyli ponad 12 km/h.

Etap 3

             Ten etap jest dla osób biegających już od dłuższego czasu, mocnych kondycyjnie i nie odczuwających poważniejszych dolegliwości zdrowotnych.   

             Teraz czas już na szybsze bieganie. Długie dystanse na spokojnym tempie nie przynoszą wcale tak dużych korzyści jeśli chodzi o poprawę wydolności albo spalanie tkanki tłuszczowej. Więcej pisałem o tym tutaj : Jak biegać żeby schudnąć

Zdecydowanie skuteczniejsze będą tu średnie dystanse na dosyć wysokim tętnie albo interwały dlatego postawmy na intensywne treningi.

             Możemy na przykład robić treningi 4 X 4 minuty mocnym tempem z czterema minutami truchtu pomiędzy seriami. Inny sposób to klasyczne interwały, gdzie przeplatamy odcinki bardzo szybkie tymi wolniejszymi. Może to być na przykład 1 minuta szybko na minutę wolno X 10. Z czasem możemy nieco wydłużać cały trening, przyspieszać poszczególne odcinki albo wydłużać czas tych szybkich w stosunku do wolniejszych. Możliwości jest praktycznie nieskończenie wiele. Grunt to, by odcinki szybkie były naprawdę dla nas bardzo meczące (nie ma mowy o mówieniu w trakcie biegu) i by wraz z kolejnymi treningami podnosić sobie poprzeczkę. Jeśli nasz organizm zaadaptuje się do konkretnego wysiłku, a my nie podniesiemy poziomu trudności, to po prostu przestaniemy robić postępy, a i wydatek kaloryczny na ten wysiłek będzie spadał.

             W takich treningach możliwości progresji są praktycznie niewyczerpane, wariantów jest nieskończenie wiele i dlatego postępy możemy robić przez wiele lat. Nie są to jednak treningi łatwe dla naszego organizmu i mocno obciążają stawy, więc najpierw przygotujmy się do nich odpowiednio i nie podnośmy sobie poprzeczki zbyt szybko. Lepiej osiągnąć coś w dłuższym czasie ale bez ryzykowania zdrowia !  

Podsumowanie 

Tak wypadł u mnie test butów do biegania i pierwsze treningi. Mam nadzieję, ze pomogłem trochę wszystkim rozpoczynającym albo wracającym do biegania i będzie Wam teraz trochę łatwiej rozpocząć bieganie. W dużym skrócie : Zaopatrzcie się w odpowiednie buty biegowe, a następnie zaczynajcie od spokojnych i krótkich biegów. Następnie stopniowo podnoście sobie poprzeczkę aż dojdziecie do bardzo intensywnych treningów interwałowych. Oczywiście każdy jest inny i ma inne cele, więc ta droga też może się różnić ale pewne jest że dla maksymalizacji efektów poprzeczka będzie musiała iść w górę.

             Macie do mnie jeszcze jakieś pytania. Chętnie pomogę. Piszcie w komentarzach albo tutaj : Facebook , a ja postaram się Wam pomóc.

Napiszcie też jakie tematy mam jeszcze poruszyć.

Jeśli uznacie ten artykuł za wartościowy, udostępnijcie go proszę przyciskiem na dole. Pomoże mi to dotrzeć do większej ilości osób i zmotywuje do tworzenia jeszcze większych ilości bezpłatnych treści. Napiszcie też jak taki test butów do biegania wypadł u was.         

No Comments

Post A Comment