Mity o treningu siłowym – nowa edycja

Oceń post
[Ilość głosów: 1 Średnia głosów: 5]

Jesteś już osobą zaawansowaną treningowo? Pewnie czasem denerwujesz się gdy ktoś powtarza jakieś głupoty, które nie mają żadnego sensu i mogą sporo zaszkodzić? Problem w tym, że gdy ktoś dopiero rozpoczyna trenowanie i stara się zdobyć wiedzę na własną rękę, może mieć spore problemy ze zweryfikowaniem co jest prawdziwe, a co jest bez sensu. Takie mamy obecnie czasy, że łatwo znaleźć wiedzę ale trudniej ją zweryfikować. Dlatego właśnie piszę ten tekst. Przedstawię w nim różne szkodliwe mity o treningu siłowym, które są stale przez niektórych powtarzane ale mogą więcej zaszkodzić niż pomóc. Taki tekst napisałem już na początku tworzenia tego bloga (jakieś 5 – 6 lat temu) ale uznałem, że czas ten temat odświeżyć i zaktualizować. Przedstawiam 10 często spotykanych mitów o treningu siłowym i powiązanych z nim kwestiami. Zaczynamy!

 

Chcesz bym wszystko zaplanował za Ciebie?

treningi.personalne

Jeśli jesteś z Warszawy to zapraszam Cię serdecznie na treningi personalne ze mną! Rozpiszę każdy trening pod Twoje możliwości, nauczę Cię techniki i poprowadzę progresję. Tak wszystko zaplanuję, że osiągniesz swoje cele treningowe w najkrótszym czasie, przy zachowaniu pełnego bezpieczeństwo podczas treningów.

Zadzwoń i umów się już dziś! Próbny trening gratis! Trenujemy w siłowniach CityFit przy rondzie ONZ i rondzie Wiatraczna.

KONTAKT

Mit numer 1 – kobiety przez trening z ciężarami będą wyglądać jak kulturystki 

 

Myślałem, że nikt już w to nie wierzy ale miałem okazję się przekonać, że jednak dalej są kobiety bojące się trenować siłowo, bo nie chcą wyglądać jak faceci.

 

To oczywiście nonsens! Układ hormonalny zdecydowanej większości kobiet nie pozwoli na zbudowanie bardzo dużej masy mięśniowej. Co więcej, proces ten zachodzi bardzo wolno.

 

Kobieta trenująca regularnie siłowo atrakcyjnie wyrzeźbi sylwetkę. Różne są gusta ale mnie o wiele bardziej podobają się sylwetki wysportowanych, lekko umięśnionych kobiet niż tych po prostu chudych. Co więcej, chyba obecnie na świecie też modniejsze są właśnie takie wzorce. Czasy ekstremalnie chudych modelek raczej już przeminęły.

 

No dobra. Ale co z kulturystkami? Przecież ich masa mięśniowa jest ogromna? Te panie zawdzięczają swoje mięśnie nie tylko ciężkim treningom i zdrowemu odżywianiu (choć i to jest oczywiście niezbędne). One po prostu biorą sterydy i inne rodzaje nielegalnego dopingu! Takie są realia. To całkowicie zmienia profil hormonalny i pozwala zbudować mięśnie, nie tylko niedostępne w normalnych warunkach dla kobiet, ale i dla mężczyzn. Kobieta trenująca ‘na sucho’ nie musi się obawiać, że zbuduje zbyt dużą masę mięśniową i przestanie wyglądać kobieco. Najprawdopodobniej dzięki treningom siłowym z dużymi obciążeniami, po pewnym czasie, będzie wyglądać o wiele bardziej kobieco i atrakcyjnie niż wcześniej.

 

Mit numer 2 – przez siłownię stanę się powolnym mięśniakiem

 

Mit podobny do poprzedniego ale tym razem dotyczy mężczyzn. Niektórzy trenujący obawiają się, że jak tylko dotkną sztangi, to gwałtownie urosną, będą wyglądać jak współcześni kulturyści z najcięższych kategorii wagowych i staną się powolni i mniej sprawni. Takie podejście jest tak samo nieuzasadnione jak to z mitu 1.

 

Po pierwsze, budowanie masy mięśniowej to bardzo powolny i skomplikowany proces. Wielu mężczyzn chciałoby zbudować mięśnie szybko i myślą, że gdy tylko odwiedzą siłownię, to będą wręcz rośli w oczach. Problem w tym, że to niemożliwe.

 

Aby zbudować większą masę mięśniową potrzebny jest odpowiedni trening, odżywianie, a i nawet gdy wszystko mamy dopracowane, to zbudowanie naprawdę atrakcyjnej sylwetki zajmie nam lata. Można sprawę przyspieszyć przez stosowanie różnych środków farmakologicznych ale szkoda zdrowia.

 

A co do sprawności i szybkości. Trenując siłowo, co jest dość logiczne i oczywiste, nasza siła wzrośnie. W tym wypadku będziemy szybsi i sprawniejsi, a nie odwrotnie. Oczywiście przy bardzo dużej masie mięśniowej może już być nieco inaczej, no ale jak pisałem jest to zbyt powolny proces by nagle z dnia na dzień urosnąć tak by stać się powolnym mięśniakiem.

 

Mit numer 3 – w trzy miesiące mogę wyglądać rewelacyjnie

 

Takie przekonania są zarówno błędne jak i szkodliwe. W internecie mnóstwo jest ‘cudownych przemian’, gdzie ktoś z osoby otyłej w 3 miesiące przekształcił się w modela fitness. Jest z tym zasadniczo tylko jeden problem. To po prostu kłamstwo!

 

Takie przemiany to łączenie zdjęć z sylwetkami różnych osób i jeszcze konkretna obróbka photoshoopem. Mi także firmy marketingowe proponowały wykonanie czegoś takiego, ale nie mam zamiaru nikogo oszukiwać. Proces kształtowania naszego ciała to przedsięwzięcie na lata i nie ma co wierzyć w tak szybkie i spektakularne przemiany.

 

Za lansowanie cudownych przemian niestety często są odpowiedzialni sami trenerzy. Ludzie szybko się zniechęcają i pokazanie im, że ktoś osiągnął tak wiele w tak krótkim czasie może ich przekonać do współpracy z konkretnym trenerem. Problem w tym, że to wszystko jest nieprawdą i co gorsza, gdy ktoś ćwiczy porządnie i po przykładowych 3 miesiącach nawet nie zbliży się do tego co jest na zdjęciu, prawdopodobnie zniechęci się do trenowania wogóle.

 

Jedyna rada jaką mam to: miejmy świadomość co jest realne, a co nie i uzbrójmy się w cierpliwość. Efekty z czasem przyjdą ale na pewno nie w tak krótkim czasie jak na tych sztucznych przemianach.

 

Mit numer 4 – trening z ciężarami jest niebezpieczny

 

Nie wiem skąd wziął się ten mit ale jest zdecydowanie nieprawdziwy. Oczywiście, gdy robimy ćwiczenia źle technicznie, zawsze istnieje ryzyko. Tylko, że patrząc w statystyki, to akurat na siłowni kontuzje zdarzają się stosunkowo najrzadziej. Wielokrotnie rzadziej niż w sportach takich jak piłka nożna, czy tenis.

 

Jeśli dopilnujemy prawidłowej techniki, nie zajeżdżamy się ciągle ponad siły i nie robimy takich głupot jak małpi chwyt podczas wyciskania sztangi leżąc, to w 99% jesteśmy całkowicie bezpieczni. Ten 1% to zdarzenia losowe, których nie da się przewidzieć i całkowicie przed nimi uchronić, niezależnie co będziemy robić.

 

Mit numer 5 – martwy ciąg niszczy kręgosłup

 

Martwy ciąg jest przez wielu uznawany za jedno z lepszych ale i bardziej niebezpiecznych ćwiczeń. Trenujący często boję się, że podnosząc sztangę z ziemi uszkodzą sobie kręgosłup, a dokładniej jego lędźwiowy odcinek. Aby tego uniknąć wykonują martwy ciąg tylko w pasie ochronnym albo całkowicie rezygnują z tego ćwiczenia.

 

No cóż. W tym micie oczywiście jest trochę prawdy. Źle wykonywany martwy ciąg może doprowadzić do wysunięcia się dysku i dość poważnej kontuzji odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Jeśli jednak robimy to ćwiczenie prawidłowo, to nie tylko ryzyko będzie niewielkie ale też możemy wzmocnić nasz kręgosłup poprzez trening mięśni odpowiedzialnych za jego stabilizację.

 

Dopilnujmy nauki prawidłowej techniki. Na początku skupmy się na tym, a nie na podnoszeniu jak największych ciężarów, a będzie dobrze. Gdy w ten sposób wzmocnimy nasze ciało, możemy przestać się obawiać kontuzji przy czynnościach codziennych takich jak przenoszenie ciężkiej lodówki itd. Nie tylko dzięki wzmocnieniu naszych mięśni stabilizacyjnych ale także przez naukę prawidłowego wzorca ruchowego przy podnoszeniu z ziemi ciężkich przedmiotów.

 

A co do pasa ochronnego, to pisałem o tym już w innych artykułach, jak na przykład ten: Martwy ciąg – przewodnik totalny. Zostawmy go na bicie rekordów albo te najcięższe serie.

 

Mit numer 6 – na odchudzanie trzeba robić aeroby

 

Oczywiście podczas odchudzania można robić aeroby (lekki, długotrwały trening). Jednak zaskoczeniem dla niektórych może być fakt, że w większości przypadków aeroby wcale nie będą najskuteczniejszym treningiem na spalenie zbędnej tkanki tłuszczowej.

 

Gdy naszym celem jest odchudzanie, o wiele skuteczniejszymi formami treningu będą trening interwałowy i sam trening siłowy. Ten drugi pozwoli nam dodatkowo atrakcyjnie wymodelować sylwetkę. Myślę, że to o wiele lepsze niż być po prostu chudym.

 

Aeroby też oczywiście mogą się dobrze sprawdzić. Na przykład osoby początkujące powinne rozpoczynać od nich treningi wytrzymałościowe, by przyzwyczaić organizm do wysiłku. Dodatkowo możemy je wykonywać gdy mamy już dużo intensywnych treningów w tygodniu, a chcemy wypalić jeszcze więcej kalorii. Na takich lekkich i długich treningach raczej ciężko się przetrenować, więc mogą być niezłym dodatkiem do naszych pozostałych aktywności. Jednak traktowanie ich jako jedynej formy trenowania na odchudzanie to poważny błąd!

 

Mit numer 7 – wystarczy trening by zbudować mięśnie i schudnąć 

 

No nie. Nie wystarczy! Wiele osób jest już tego świadoma, tylko że i tak większość nic z tym nie robi.

 

Żeby schudnąć potrzebny nam jest ujemny bilans kaloryczny. Jeśli jemy za dużo, to nawet treningiem możemy go nie uzyskać i na pewno nie schudniemy. Budujemy masę mięśniową? Potrzebna nam będzie energia i budulec w formie białka. Możemy to dostarczyć z odpowiedniej diety. Pamiętać też musimy oczywiście o regeneracji i unikaniu rzeczy bojkotujących nasze wysiłki, jak na przykład duże ilości alkoholu.

 

Trening jest bardzo ważny ale o tym czy osiągniemy nasze cele decyduje bardzo wiele czynników. Zadbajmy o nie w co najmniej 80%, a już będzie nieźle. Ignorujmy któryś z nich, a raczej wiele nie zwojujemy.

 

Mit numer 8 – trzeba się głodzić żeby schudnąć 

 

To też nieprawda. Oczywiście ujemny bilans kaloryczny będzie niezbędny ale nie może on być za mocno ujemny.

 

Jeśli głodzimy nasz organizm to, zamiast spalać tkankę tłuszczową, doprowadzimy do spowolnienia metabolizmu, spadku energii itd. Właśnie tak nasze ciało będzie się starało oszczędzić energię, skoro dostarczamy mu jej zdecydowanie za mało. Do tego dojdą jeszcze niedobory różnych ważnych substancji i zdecydowane pogorszenie stanu zdrowia.

 

Nie warto stosować żadnych radykalnych rozwiązań, jak głodówki (chyba że okazyjnie) albo diety <1000 kcal. Lepiej zmniejszać kaloryczność stopniowo i patrzeć jak nasz organizm na to reaguje. Pamiętajmy też, że skoro ciężko trenujemy, potrzebujemy tej energii więcej. Tylko takie zrównoważone podejście może nam dać długofalowo najlepsze efekty, bez uszczerbku na zdrowiu.

 

Mit numer 9 – na siłownie chodzą tylko łyse koksy

 

Dawniej siłownie były czymś totalnie niszowym. Zwykle mieściły się w piwnicach i cieszyły złą sławą. Dzisiaj jest zupełnie inaczej.

 

Współczesne fitness kluby to ładne i czyste miejsca, gdzie możemy spotkać przeważnie uprzejmych i pomocnych ludzi. Oczywiście zawsze może się znaleźć jakiś burak, ale tak jest wszędzie. W większości wypadków, idąc na siłownie, nie mamy się czego obawiać, a może jeszcze poznamy ciekawe osoby.

 

Mit numer 10 – trening z ciężarami jest dla mężczyzn, a kobiety powinny trenować inaczej

 

Kobiety to zajęcia fitness, a mężczyźni ciężary. Nonsens! Różnice w treningu kobiet i mężczyzn powinne występować ale są one, że tak powiem, kosmetyczne. Więcej piszę o tym tutaj.

 

Ogólnie zasada jest taka. Rodzaj treningu dobieramy do naszego celu treningowego, a nie płci. Kropka!

Chcesz być naprawdę silny?

jak.byc.silnym

Przykładowe plany treningowe dla początkujących i dla zaawansowanych pozwolą Ci szybko rozpocząć, ale dzięki temu ebookowi będziesz też umiał samemu układać takie plany treningowe, dostosowane maksymalnie pod Ciebie.W tym ebooku znajdziesz wszystko czego potrzebujesz by twoja siła rosła maksymalnie szybko, a treningi były efektywne. Zaprezentuję Ci tutaj podstawowe metody na zwiększanie siły, wyjaśnię jak zachodzą podstawowe procesy i nauczę Cię planować treningi długofalowo, tak by ze spektakularnych efektów cieszyć się latami i nie ryzykować zdrowiem.Podnosić ogromne ciężary? Móc popisać się przed kolegami i koleżankami? Potężnie wyglądać? Poradzić sobie w każdej sytuacji? Zdecydowanie zwiększyć pewność siebie?

257 stron czystej wiedzy! Kup już dzisiaj i ciesz się kompletem potrzebnej wiedzy do skutecznego trenowania na siłę. Oszczędź czas i pieniądze na poszukiwanie informacji, szkolenia i nieefektywne treningi.

KONTAKT

 

Mity o treningu siłowym – podsumowanie

 

Oto 10 bardzo często powtarzanych mitów o treningu siłowym. Takich, w które ciągle wierzy sporo osób. To oczywiście szkodliwe. Powielanie takich nonsensów sprawia, że albo wcale nie zaczniemy ćwiczyć na siłowni, albo nie osiągniemy tyle ile byśmy mogli trenując prawidłowo.

 

Warto mieć świadomość, że poruszane kwestie to mity i unikać poważnych błędów. Dzięki temu o wiele łatwiej będzie nam osiągnąć to czego chcemy. Dzięki treningom możemy oczywiście wyglądać lepiej, poprawić stan zdrowia, pewność siebie i wiele innych aspektów naszego życia. Szkoda by jakieś mity nam w tym przeszkodziły.

 

Na dzisiaj to już wszystko. Mam nadzieję, że pomogłem i teraz nie popełnisz kilku podstawowych błędów albo powiesz znajomym by ich nie popełniali. Znasz inne powszechne i szkodliwe mity o treningu siłowym? Napisz o nich w komentarzu pod tekstem. Może to być pomocne dla wielu osób.

 

Chcesz być na bieżąco z moimi nowymi tekstami na blogu albo z filmami na YT? Możesz śledzić mnie tutaj. Dzięki za przeczytanie!

 

Mateusz Grabowski