Alkohol-a-sport

Alkohol a sport

Alkohol a sport. Temat często omawiany i zdecydowanie wart omówienia. Powszechnie wiadomo, że picie alkoholu raczej nam w osiągnięciu naszych celów nie pomoże, jednak jest to często bagatelizowane. Nie wiadomo w końcu na co dokładnie szkodzi więc pewnie mała ilość nic nie zmieni. Niestety jest inaczej. W tym artykule przedstawię jak na prawdę alkohol potrafi być szkodliwy. Nawet niewielki ilości mogą nam znacząco zaszkodzić, a jeśli jesteśmy zawodowymi sportowcami, to nawet pozbawić nas szansy na zwycięstwo. Jak dokładnie spożywanie alkoholu może nam zaszkodzić, opisuję w tym artykule. Zapraszam do przeczytania.

Alkohol a sport – efekty dla zdrowia

 

Teraz czas omówić wszystkie negatywne efekty oddziaływania alkoholu na nasz organizm. Oczywiście, jeśli uprawiacie sport, to wcale nie oznacza, że nie możecie już nigdy tknąć żadnego alkoholu. Mamy tutaj po prostu kwestię dawki i częstotliwości. Niestety sporo osób podchodzi do tego tematu zbyt optymistycznie i później ponosi tego konsekwencje. Alkohol a sport wyczynowy to oddzielny temat. Tacy sportowcy, jeśli chcą mieć sukcesy, powinni podchodzić do tematu unikania alkoholu o wiele bardziej restrykcyjnie. Ale przejdźmy już do rzeczy. Oto najpoważniejsze konsekwencje, które mogą nas spotkać jeśli nadużywamy alkoholu.

 

Uszkodzenie wątroby

 

Wątroba ma za zadanie neutralizowanie alkoholu jak i wielu innych toksycznych związków. Niestety jego nadmiar może prowadzić nawet do jej marskości i co za tym idzie upośledzenie wielu ważnych dla naszego organizmu funkcji. To się, oczywiście, tyczy przede wszystkim zdecydowanego nadużywania alkoholu ale nawet ograniczone ilości przez długi czas mogą wywołać podobne efekty. Wątroba jest na tyle kluczowym organem, że nie możemy sobie pozwolić na poważne jej uszkadzanie. Tu nie ma aż takiego znaczenia czy jesteśmy sportowcami, czy nie. Po prostu, konsekwencje mogą być dramatyczne dla każdego.

 

Niszczenie komórek mózgowych

 

Jak to często widać, nadużywanie alkoholu prowadzi do pogorszenia jakości pracy mózgu. Argumenty, że nie szkodzi niszczenie komórek mózgowych, bo w takiej sytuacji przetrwają, jak w ewolucji, te najsilniejsze są skrajnie idiotyczne!

Aktualizacja: Badania pokazały, że wprawdzie alkohol może niszczyć komórki mózgowe, ale nie jest to na szczęście takie łatwe. Ilości, które mogłyby do tego doprowadzić były by dla nas śmiertelne. Nie oznacza to jednak, że w takim razie możemy sobie bezkarnie nadużywać alkoholu.

 

Zaburzenia snu

 

Że sen jest ważny dla regeneracji fizycznej i psychicznej większość z nas wie. Częste spożycie napoi alkoholowych zdecydowanie pogarsza jakość tego snu i w dużym stopniu niweluje jego regeneracyjne właściwości upośledzając funkcjonowanie całego organizmu.

A jak w tej kwestii wygląda temat alkohol a sport? Dla wyczynowych sportowców sen jest szczególnie ważny. Przecież oni trenują o wiele ciężej od przeciętnego bywalca fitness klubu i potrzebują o wiele więcej czasu na regenerację. Nie zawsze da się to zrobić, bo przecież sportowcy trenują o wiele częściej.  takiej sytuacji nie można sobie pozwolić na pogarszanie jakości snu przez nadużywanie alkoholu. Jeśli nie damy rady się w porę zregenerować, nasza forma będzie spadać zamiast rosnąć i o wynikach możemy zapomnieć.

 

Obniżenie poziomu testosteronu

 

Również wydzielanie tego, niezwykle ważnego dla procesów anabolicznych hormonu, jest obniżone na czas do 24 godzin po wypiciu dużych ilości alkoholu. Paradoksalnie, jak pokazały niektóre badania, bardzo małe dawki mogą lekko stymulować wydzielanie testosteronu. Jednak są to ilości nie przekraczające zawartości etanolu w 0,3 litra piwa, więc nie sugerowałbym się tym. Duże ilości alkoholu mocno obniżą produkcję testosteronu w naszym organizmie i pogorszą się nasze wyniki sportowe. Zwłaszcza mężczyzn czeka też sporo innych nieprzyjemnych konsekwencji, jak na przykład spadek libido.

Więcej o testosteronie, jego działaniu, przyczynach spadku poziomu i metodach na jego naturalne zwiększenie, możecie poczytać tutaj: Testosteron

 

Nadmierne jedzenie

 

Niestety, gdy na przykład chcemy wypić piwo do meczu, mamy też ochotę na dodatkowe jedzenie. Praktycznie, najczęściej to najmniej zdrowe. Wprawdzie samo piwo może hamować ośrodek głodu ale wino działa odwrotnie. Po nim jeszcze bardziej mamy ochotę coś zjeść. W tej sytuacji dostarczamy kalorii nie tylko z samego alkoholu ale też z dodatkowo zjedzonego niezdrowego jedzenia. W ten sposób bardzo łatwo możemy przekroczyć nasze zapotrzebowanie kaloryczne i tyć.

Często można usłyszeć o tak zwanym brzuchu piwnym. Takie stwierdzenie jest mocno przesadzone. Brzuch jakoś szczególnie nie rośnie od piwa tylko od nadmiaru tkanki tłuszczowej, która znowu jest efektem nadmiaru kalorii. Paradoksalnie, wino a tym bardziej wódka, dostarczą nam o wile więcej kalorii niż piwo. Przede wszystkim, uważajmy po prostu by łączna ilość spożywanych przez nas kalorii nie była zbyt duża.

Jak jeszcze możemy sobie zrujnować zdrowie ? Sprawdź

 

Uszkodzenie komórek mięśniowych

 

Spożycie dużych ilości alkoholu może wręcz prowadzić do pewnego zaniku mięśni. Oczywiście nie będą to zauważalne straty po jednej imprezie ale jeśli jest w tym regularność to niestety tracimy to co z trudem wypracowaliśmy na treningach. Jak poważny jest to problem. Trudno o dokładne dane. Jeśli jednak istnieje takie ryzyko, a alkohol raczej naszego zdrowia nie poprawi, to warto go przynajmniej ograniczyć. Na pewno, wszystkie inne przeciwwskazania do picia alkoholu nie sprzyjają budowaniu masy mięśniowej. Nie ważne, czy chcemy być duzi, czy nie. Większa masy mięśniowa to wiele korzyści, a w wyczynowym sporcie to często konieczność.

 

Problemy z sercem

 

Niestety układ sercowo – naczyniowy również może mieć upośledzone funkcjonowanie przez nadmiar etanolu z napoi wyskokowych. To nie tylko podnosi ryzyko podczas wyczynowego trenowania, chociaż tutaj, podczas ekstremalnego wysiłku, ryzykujemy szczególnie mocno. To oczywiste, że serce i jego prawidłowe funkcjonowanie jest kluczowe dla każdego. Nie podnośmy ryzyka zawału przez nadużywanie alkoholu.

 

Spadek syntezy białka

 

Że jest ona kluczowy dla budowy naszych mięśni wie prawie każdy trenujący. Niestety alkohol przez hamowanie wydzielania, mającego anaboliczne działanie,  insulinopodobnego czynnika wzrostu i insuliny, a stymulowaniem ekspresji działającej katabolicznie miostatyny, obniża zdecydowanie efektywność procesów syntezy białek, a stymuluje te ich rozpadu. Efekt ten utrzymuje się nawet wiele godzin po spożyciu. To oczywiście wiąże się z już wspominaną trudnością w budowaniu masy mięśniowej, a nawet jej utratą.

 

Alkohol a sport – podsumowanie

 

No to tyle w temacie ‘alkohol a sport’. Jak widać przykrych konsekwencji jest  sporo. Mogę tu szczerze odradzić regularne picie napoi alkoholowych ale każdy i tak musi sam zdecydować. Niestety nie sprawdzi się prawie nigdy metoda picia z umiarem. Negatywne konsekwencje będą nawet większe gdy pijemy mało ale często niż gdy zaszalejemy raz na kilka miesięcy. Organizm zazwyczaj może się jednorazowo zmobilizować i wybronić od działania dużej ilości toksycznej substancji ale regularne trucie powoli go wyniszcza. Na pewno skorzystamy, gdy na co dzień odstawimy alkohol i zostawimy sobie możliwość picia jego umiarkowanych ilości na specjalne okazje. Niestety kolejnego meczu w telewizji za taką specjalną okazję uznawać nie można 😉

Jeszcze tylko zaproszę na treningi personalne ze mną do siłowni Cityfit w Warszawie. Jeśli chcecie o coś dopytać to możecie pisać w wiadomościach tutaj : Facebook

Mateusz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Możesz używać następujących tagów HTML

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>