Wioślarstwo. O co w nim chodzi ? - Mateusz Grabowski
777
post-template-default,single,single-post,postid-777,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1,vc_responsive
 

Wioślarstwo. O co w nim chodzi ?

Wioślarstwo. O co w nim chodzi ?

Wioślarstwo jest sportem olimpijskim z dużymi tradycjami. W Wielkiej Brytanii, czy w Nowej Zelandii można je zakwalifikować jako jeden ze sportów narodowych. Niestety w Polsce nie jest specjalnie popularne, mimo że nasi rodacy zdobyli tu wiele medali igrzysk olimpijskich, w tym 4 złote (2 X dwójka podwójna wagi lekkiej mężczyzn, czwórka podwójna mężczyzn i ostatnio w Rio dwójka podwójna kobiet).

Jako, że przez 7 lat trenowałem wioślarstwo (na początku tylko na ergometrze wioślarskim, a potem także na wodzie) postaram się Wam przybliżyć o co chodzi w tym sporcie.

 

Rodzaj wysiłku

W wioślarstwie kluczowa jest wytrzymałość siłowa. Ruch składa się tutaj z tak zwanych przeciągnięć, które wykonuje się cyklicznie. Potrzebna jest zarówno moc, tak by każde przeciągnięcie było dynamiczne jak i wytrzymałość by wykonywać powtarzalne ruchy kilkaset razy podczas zawodów i tysiące razy podczas treningów. Oczywiście by była moc musi być też siła. Takie wymaganie z jednej strony czynią z wioślarzy bardzo wszechstronnych sportowców ale z drugiej trudno mieć którąś z cech motorycznych na bardzo wysokim poziomie, ponieważ zaburzają się one nawzajem.

Zawody odbywają się zazwyczaj na dystansie 2 kilometrów, a trwają na ergometrze wioślarskim od 6 do 8 minut, a na wodzie, zależnie od rodzaju osady i warunków atmosferycznych, od 5 do 9 minut. W takim czasie główne źródła energetyczne pochodzą z glikolizy beztlenowej i tlenowej.

 

Technika    

Wiele osób myśli, że w wioślarstwie pracują głównie ręce. Co ciekawe sam tak myślałem zanim na  studiach trafiłem do sekcji ergometru wioślarskiego. Prawda jest mniej więcej taka, że 60 % wysiłku wykonują nogi, 30 % plecy, a reszta tylko około 10 %.

Sam ruch jest bardzo podobny do martwego ciągu. To trochę tak jakby wykonywać to ćwiczenie z małym obciążeniem, dynamicznie i z bardzo dużą ilością powtórzeń. Pierwszą fazę  (przeciągnięcia) należy zrobić jak najbardziej dynamicznie. W drugiej fazie (powrotu) ,inaczej niż w treningu siłowym, powinniśmy się rozluźnić. Podobnie w obu rodzajach treningu faza negatywna powinna być wykonywana wolniej niż pozytywna.

W wioślarstwie fazę przeciągnięcia zaczynamy odpychając się mocno nogami, następnie odchylamy plecy i ściągamy ręce. W drodze powrotnej najpierw prostujemy ręce, potem pochylamy plecy i na koniec wracamy nogami. Całość powtarzamy wielokrotnie.

Na ergometrze wioślarskim dosyć łatwo nauczyć się podstaw technicznych. Na łódce niestety jest dużo ciężej. Sam tego doświadczyłem. Trzeba tutaj poradzić sobie z prowadzeniem wioseł i utrzymaniem równowagi. Dodatkowo potrzebne jest dobre czucie wody.

 

Trening    

            W wioślarstwie trzeba wykonywać wiele rodzajów treningu. Konieczna jest praca na siłowni nad siłą i mocą ale także wytrzymałością siłową. Dobrze te treningi wykonywać cyklicznie w rocznym planie treningowym.

Więcej niż na siłowni trenować trzeba na ergometrach wioślarskich zimą i na łódkach gdy można już schodzić na wodę. Tu dobrze się sprawdzą treningi interwałowe poprawiające naszą wydolność.   

 

Sprzęt

Na ergometrze sprawa jest prostsza. Ktoś może mieć pecha i trafić na zawodach wadliwy sprzęt ale to zdarza się raczej rzadko. Problemy zaczynają się gdy pływamy na łódkach. Niestety na słabym sprzęcie nie ma się szans w zawodach. Każde obicie kadłuba może odebrać nam kilka sekund. Nowa łódka (jedynka), dobra do ścigania, kosztuje około 15 tysięcy złotych, a taka naprawdę dobra nawet 60 tysięcy. Koszt ósemki to nawet 200 tysięcy złotych.

 

Zawody

            Zarówno na ergometrze wioślarskim jak i w klasycznym wioślarstwie podstawowy dystans to 2000 metrów. Na wodzie mamy konkurencje: jedynka, dwójka podwójna, dwójka bez sternika, dwójka ze sternikiem, czwórka podwójna, czwórka bez i ze sternikiem, ósemka. Dodatkowo niektóre osady mają podział na wagę lekko i normalną. Do każdej konkurencji potrzeba oczywiście innego rodzaju łódki. Na ergometrze mamy tylko podział wagowy.

 

Oczywiście nie da się napisać wyczerpująco o wioślarstwie w jednym artykule. Ja nakreśliłem tu tylko najistotniejsze kwestię tak by przybliżyć wam ten niezbyt popularny w Polsce, choć olimpijski sport. Z pewnością trenowanie zapewni nam wszechstronny rozwój i pozwoli także popracować nad charakterem (treningi bywają tu naprawdę ciężkie). Dodatkowym atutem jest obcowanie z naturą podczas treningów. Niestety nie łatwo zacząć. Jeśli nie zgłosimy się do klubu w bardzo młodym wieku to raczej będziemy mieli okazję zejść na wodę na profesjonalnej łódce już tylko na studiach.

 

Trener Personalny Mateusz Grabowski

Tags:
No Comments

Post A Comment