Kalistenika. Czy warto ? - Mateusz Grabowski
1149
post-template-default,single,single-post,postid-1149,single-format-standard,ajax_fade,page_not_loaded,,qode_grid_1300,qode-content-sidebar-responsive,columns-4,qode-child-theme-ver-1.0.0,qode-theme-ver-10.1.2,wpb-js-composer js-comp-ver-5.1,vc_responsive
 

Kalistenika. Czy warto ?

Kalistenika. Czy warto ?

Kalistenika to trening z wykorzystaniem ciężaru własnego ciała. Dawniej, gdy nie było siłowni przypominających dzisiejsze fitness kluby (wzrost popularności takich miejsc to lata 40-ste XX wieku) było to praktycznie jedyna możliwość wykonywania treningu siłowego. Do dziś trening kalisteniczny jest podstawą dla sportów akrobatycznych.

 

Czy możemy poprawić znacząco wygląd ? Po ludziach przedstawianych na starożytnych rzeźbach i dzisiejszych akrobatach widać, że jak najbardziej. Kluczem jest odpowiednie zestawienie ćwiczeń i prowadzenie progresji.

 

Wzrost popularności tej metody treningowej nastąpił dzięki książce Paula Wade’a „Skazany na trening”. Choć nie ze wszystkim zgadzam się z autorem to pokazał on bardzo ważną rzecz : Jak progresowa trudność ćwiczeń by stale mieć efekty. Wiele osób ciągkle nie wie, że jeśli na przykład pompki są za łatwe to można robić ich trudniejszy wariant jak pompki na jednej ręce.

 

W tym artykule przedstawię zalety i wady tej formy treningu.

 

Zalety :

     

1. Łatwość i wygoda wykonania

 

Ćwiczenia z własną masą możemy robić praktycznie wszędzie. Jedynym sprzętem naprawdę potrzebnym będzie drążek do podciągania ale i tu można znaleźć dobre zamienniki.  Nie przejdzie już wymówka, że wyjeżdżamy i nie możemy zrobić treningu.

 

  1. Zaangażowanie całego ciała przy większości ćwiczeń.

Praktycznie każde ćwiczenie z własną masą angażuje bardzo wiele grup mięśniowych. Pozwala nam to sumarycznie podnosić większy ciężar niż w  odpowiednikach ćwiczeń z wolnymi ciężarami i co za tym idzie dostarczać silniejszego bodźca do wzrostu siły i masy mięśniowej. Dodatkowo ćwiczenia kalisteniczne angażują do pracy mięśnie głębokie poprawiające naszą stabilizację i co za tym idzie bezpieczeństwo przy wszystkich wykonywanych czynnościach.

 

  1. Bezpieczeństwo

 

Nasz organizm dużo lepiej reaguje gdy nie dodajemy mu zewnętrznego ciężaru i ryzyko kontuzji w takich treningach jest praktycznie zerowe.

 

Wady :

  • Czasem trudno progresować

 

Z ciężarami w tej kwestii jest łatwo. Gdy forma rośnie możemy dokładać na przykład po 2,5 kilograma na sztangę i stale iść do przodu.  W kalistenice przechodzenie od jednego wariantu ćwiczenia do bardziej wymagającego bywa czasem trudne. Zwłaszcza osoby ważące dużo będą miały problem nawet z najprostszymi ćwiczeniami. Ciągłe dokładanie powtórzeń nie ułatwi raczej przejścia na kolejny etap ponieważ od pewnego momenty pracujemy nad wytrzymałością, a nie siłą. Jest bardzo wiele osób robiących 100 zwykłych pompek, a nie potrafiących wykonać żadnej pompki na jednej ręce.

 

  • Trudno o dopracowanie sylwetki

 

Wariantów ćwiczeń nie jest tu tak wiele. Utrudni to wykonywanie większych ilości serii na jedną grupę mięśniową przy obciążaniu jej po różnymi kontami z akcentem na konkretne części mięśnia. W kalistenice sprawdzi się trening całego ciała ale raczej nie jakikolwiek wariant splitu (podziału na kilka grup mięśniowych robionych na oddzielnych treningach). Dla dopracowania sylwetki może być to spory problem.

 

  • Brak dobrych odpowiedników niektórych ćwiczeń.

 

Na przykład martwy ciąg można niby zastąpić mostkami ale skuteczność tego ćwiczenia będzie dużo niższa. W treningu nóg można robić przysiady na jednej nodze, które zwłaszcza dla osób wysokich z dużą wagą będą wyzwaniem ale z czasem i ta forma będzie za łatwa. Nogi dla rozwoju potrzebują bardzo dużych obciążeń.

 

Podsumowując, czy warto trenować kalistenikę ? Uważam, że jak najbardziej. Najlepszym rozwiązaniem wydaje mi się wprowadzenie ćwiczeń kalistenicznych do treningu siłowego. Można też wykorzystać sprzęty jak TRX aby dodać pośrednie warianty ćwiczeń ułatwiające progresję i wspomagacze jak taśmy power band aby w ogóle wykonać niektóre ćwiczenia. Gdy na przykład w podciąganiu albo dipach mamy za łatwo istnieje zawsze możliwość dodania ciężaru zewnętrznego. Dla uzyskania maksymalnych efektów nie ma sensu ograniczać się tylko do jednego rodzaju treningu.

 

Trener Personalny Mateusz Grabowski     

No Comments

Post A Comment